Za III RP, klątwę o nazwie „anty-Semita” nakładał głównie Adam Michnik i jego podopieczni. Za Rzeczpospolitej „trzeciej i pół”, ta funkcja przeszła na Bronisława Wildsteina na łamach „Gazety Polskiej”. Cały mechanizm, mówi Grzegorz Braun, pozostał ten sam. Dołożono jedynie dodatkowe przekleństwo: „ruski agent”. Oglądaj całą wypowiedź na kanale eMisjaTv:

Komentarze